Jak radzić sobie z suchymi ustami?

Jak radzić sobie z suchymi ustami?


Nie znam osoby, która chociaż raz nie miała problemu ze spierzchniętymi ustami. To problem, który dotyka nas dość często. Dlaczego?

Często wynika to szybkiego życia jaki prowadzimy - posiłki często jedzone w biegu, mała ilość snu, a na dodatek pice jedynie szklani wody dziennie ( zalecane jest picie minimum 8 takich szklanek dziennie). Nie wspomnę już o fast foodach popijane słodkimi napojami.

Tak, dokładnie, właśnie to ma wpływ na to jak wygląda nasze ciało, jak funkcjonuje nasz organizm, w tym także usta.

Usta to najcieńszy obszar i skóra tam jest wyjątkowo wrażliwa i narażona na wiele czynników: zewnętrznych, takich jak pogoda, czy nawet mechanicznych, możemy je skaleczyć jedząc, czy pijąc. Wargi nie posiadają także gruczołów łojowych, więc brak im lipidowej warstwy ochronnej.

Dlatego oprócz właściwej diety, odpowiednym nawodnieniu organizmu, warto zadbać o odpowiednie nawilżenie ust, nawet kilka razy dziennie.

Osobiście zawsze mam w torebce, czy plecaku balsam do ust, ale zawsze staram się, aby był on na bazie wody, ponieważ w moim przypadku sprawdza się najlepiej.  Od dobrych kilku miesięcy moim faworytem jest hipoalergiczny balsam do ust z witaminami A,E,F marki GorVita.

Ma przyjemną, kremową konsystencję, która w prosty sposób, za pomocą tubki aplikuje się na usta. Nakładam go, kiedy tylko czuję, że moje wargi są suche i sprawdza się bardzo dobrze, od razu czuję ten efekt pielęgnacji.

A Wy jakich balsamów do ust stosujecie?

Pozdrawiam Ola

Maść borowinowa Gorvita

Maść borowinowa Gorvita

Nie wiem jak Wam, ale mi maść borowinowa kojarzy się z sanatorium i słynnymi okładami, gdzie w środku zawiniętej szmatki znajdowała się rozgrzana papa.

Jako mała dziewczynka, która ciągle chorowała maść borowinowa faktycznie pomogła. Wtedy nie kojarzyłam jej z czymś dobrym, ponieważ wiecznie byłam na nie, jeśli chodzi o okłady borowinowe, jednak muszę przyznać, że po latach nie pochwalam swojej głupoty, bo to faktycznie działa.

Tych ciepłych okładów nadal bym nie powtórzyła, jednak jest alternatywa, którą stanowi zwykła maść borowinowa.

Komu zalecane jest stosowanie maści borowinowej? Osobom, które cierpią na:

  • zespół bólowy barkowy, lędźwiowy czy szyjny
  • osoby z problemami górnych dróg oddechowych (właśnie ja z takim schorzeniem byłam leczona m.in.borowiną)
  • reumatoidalne zapalenie stawów oraz stawów kręgosłupa
  • zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa
  • chorobę zwyrodnieniową stawów
  • obrzęki
  • stłuczenia, złamania, zwichnięcia (a więc także przy sytuacjach losowych)
W moim domu od lat stosuję się maść borowinową. Babcia, która boryka się reumatyzmem twierdzi, że nie ma nic lepszego na jej zwyrodnienia, niż maść borowinowa. Stosuje ją trzy razy dziennie, tak jak zalecił jej kiedyś lekarz i z efektów jest bardzo zadowolona.

Ja sama stosuję maść doraźnie, głównie przy zwichnięciach (ostatnio nadwyrężam kostkę co najmniej raz na dwa miesiące). Smaruję, tylko jak zaczyna się ból i muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona, jak zwykła maść, bez środku przeciwbólowego w składzie może zdziałać cuda.
I co też dla mnie istotne, dzięki zbudowaniu na bazie wody oraz zawartości witaminy B5 oraz naturalnej allantoiny moja skóra się nie łuszczy i nie tworzy się żadna skorupa, jak ma to miejsce w przypadku stosowania innych maści.

Osobiście używam tej marki GorVita, który dodatkowo jest w bardzo przystępnej cenie, co dla w połączeniu ze skutecznością stanowi istotną zaletę.

Używaliście maści borowinowej?

Pozdrawiam
Milka
Copyright © 2014 Do herbaty i nie tylko , Blogger