Co warto wiedzieć o maseczkach w płachcie?

Aktualnie koreańska pielęgnacja podbija serca nas - kobiet. Za co tak bardzo pokochałyśmy ją?


Niestety nie wszystkie wiedzą jak dokładnie aplikować kosmetyki, aby zwyczajnie nam nie zaszkodziły. Bo jednak stosowanie ich nie umiejętnie przyniesie odwrotne skutki. Uwierzcie mi.

Wszystko zaczęło się całkiem niedawno bo w 2016, kiedy to na rynku pojawiła się pierwsza książka o pielęgnacji Koreanek, następnie rozpoczęła się prawdziwa fala dobrej pielęgnacji. Dzisiaj chcę Wam przybliżyć temat masek, ale spokojnie na dniach pojawi się także rozległy wpis na temat dokładnych etapów koreańskimi kosmetykami.

Aktualnie na rynku znajdziemy wiele masek w płachcie, ich cena waha się między 3 a nawet 200 zł. Jednak uwierzcie mi, że to co drogie nie zawsze jest najlepsze. Trochę mi nawet szkoda, że kobiety (oczywiście nie wszystkie) nie czytają składów, opinii innych i wydają ponad stówkę na coś, co ma mniej wartości odżywczych.

Na rynku znajdziemy wiele rodzajów masek, które nasączone są substancjami, głownie: nawilżającymi, rozświetlającymi, oczyszczającymi, wygładzającymi, rewitalizującymi.

Kilka faktów, które powinniście wiedzieć o maskach:

  1. Stosowanie ich 1-2 razy w tygodniu poprawia naszą warstwę hydrolipidową
  2. Najlepiej kupić taką, która wykonana jest z włókna sztucznego, a nie syntetycznego. Zdecydowanie lepiej się wchłania. 
  3. Szczególne stosowanie zaleca się zimą, kiedy to nasza skóra jest szczególnie narażona na zniszczenia zewnętrzne
Aby dostać od maski to, co najlepsze przed nałożeniem i tuż po ściągnięciu maseczki musimy pamiętać o kliku istotnych krokach:

  • Demakijaż to absolutna podstwa, bez niego nie myślmy nawet o nakladaniu żadnej maseczki, bo po prostu szkoda naszych pieniędzy oraz czasu. Polecam zrobić to żelem, u mnie sprawdza się od dłuższego czasu.
  • Następnie tonik - po to, aby przywrócić naszej skórze odpowiednie ph, a dodatkowo nawdnić ją. Odpowiednie nawodnienie to podstawa, ale o tym w kolejnym wpisie, OBIECUJĘ!
  • Nasza skóra jest przygotowana do nałożenia maski. Dokładnie nakładamy ją na skórę, aby cała przylegała do twarzy. Resztki produktu wyciskami i wsmarowujemy w szyję oraz dekolt.
  • Dokładnie czytamy na opakowaniu na ile maksymalnie możemy pozostawić maseczkę. Nie przekraczajmy tego czasu, to zdecydowanie nie zdrowe, a efekt wcale nie będzie korzystniejszy. Płachta może wyschnąc i tym samym odbierać składniki, które właśnie przed chwilą sobie zafundowaliśmy.
  • Wklepujemy resztę esencji, a w kolejnym kroku nakłożyć odpwoiedni krem do twarzy oraz ten w przeznaczony do okolic oczu.
Mam nadzieje, że skorzystacie z moich rad i wdrożycie je w swoją pielęgnację. Na zdjęciu pokazałam moje ulubione maski w płachcie od Botanique, która pokochała nawet moja mama! A naprawdę jest uparta, jeśli chodzi o wdrażanie nowych nawyków.
Znajdziecie je w drogerii Rossmann.

Pozdrawiam Milka

13 komentarzy:

  1. Miałam te maseczki i bardzo przypadły mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Stosowałam chyba już kiedyś te maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie stosuje próbek , nie znam tej firmy ani ich produktw

    OdpowiedzUsuń
  4. maseczki w płachcie to mój nr 1, nawet mojego chłopaka czasami na nie namówię :) z tej marki miałam tylko serum

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie to podstawa pielęgnacji wszelkie maseczki w płachcie

    OdpowiedzUsuń
  6. znam i lubię te maski, jedne z lepszych

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nigdy nie korzystałam z tej marki może warto się jej bliżej przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajne przydatne rady. Ja uwielbiam stosować maski.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie sądziłam że jest tyle rzeczy o których nie wiem, ostatnio maskę jaką miałam w płachcie to Mediect ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja czasem trzymam dłużej maseczkę niż czas na opakowaniu, ale tylko wtedy kiedy materiał jest mocno mokry. Nigdy nie zrobiłam sobie tym krzywdy. Najważniejsze jest aby nie dopuścić do wyschnięcia płachty na twarzy, bo wtedy niestety pochłania wilgoć z naszej skóry i efekt jest odwrotny od oczekiwanego.

    OdpowiedzUsuń
  11. Najbardziej lubię stosować właśnie maseczki w płachcie dla mnie to mega ułatwienie w stosowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Maseczki w płachcie są najlepsze gdy mamy chwilę dla siebie przed tv

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam maseczki w płachcie. Są dla mnie najwgodniejszą formą masek :) Z tej firmy jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do herbaty i nie tylko , Blogger