Scrub do ciała z olejem z pestek śliwki i jojoba


Peelingi w naszej codziennej pielęgnacji są potrzebne. Usuwa on martwy naskórek, pobudzając jednocześnie mikrokrążenie.

Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o moim nowym peelingu, który bardzo przypadł mi do gustu. Jego skład jest rewelacyjny :)


Już sam zapach marcepanu bardzo mnie urzekł, ponieważ od małego kochałam marcepan i nie mogłam się go doczekać w świątecznych paczkach.

Peeling super natłuszcza i ujędrnia skórę, dodatkowo dzięki obecności oleju jojoba nie mam po niż żadnego podrażnienia.

Co zawiera?

  • Olej z pestek śliwki - ma działanie typowo pielęgnujące. W oleju zawarte są także nienasycone kwasy tłuszczowe takie jak omega-6 i omega – 9, które są naturalnym
  • składnikiem płaszcza lipidowego skóry, które z kolei wzmacniają barierę ochronną skóry, przeciwdziałają wiotczeniu i uelastyczniają naskórek. Szczególnie nogi wyglądają po nim jak po najdroższym zabiegu antycellulitowym ;)
  • Olej z pestek moreli - działa nawilżająco i odbudowująco. Zapobiega jednocześnie tworzeniu się zaczerwienienia, a dodatkowo ujędrnia i poprawia elastyczność naskórka.
  • Olej jojoba - jak już wspomniałam chroni przed podrażnieniami. Dzięki olejkowi skóra jest miękka, jędrna i optymalnie nawilżona.
  • Witamina E - działa przeciwrodnikowo i przeciwzapalnie. Ta witamina ma spore zastosowanie w kosmetyce, często stosują ją także dziewczyny zmagające się z rozstępami. Wszystko dlatego, że ta witamina ma głęboki wpływ na witalności oraz sprężystość skóry.


Sprawdzi się przy każdym rodzaju skóry, szczególnie do takiej potrzebującej wygładzenia, natłuszczenia i odświeżenia.

Pamiętajcie jednak, że takiego peelingu nie można stosować na podrażnioną, czy skaleczoną już skórę, a także tuż po opalaniu czy depilacji, wtedy skóra jest już wystarczająco podrażniona.

Taki peeling aplikuje sobie raz w tygodniu, uważam, że to w zupełności wystarczy. Sama nakładam go na lekko nawilżone ciało i ręką nakładam go na skórę. Następnie delikatnie, okrężnymi ruchami wpasowuję, a po 2-3 minutach spłukuję.
Warto po każdym peelingu odrobinę trochę ją nawilżyć. Ja stosuję ochronną pomadę Hagi, ale o niej nieco więcej w kolejnym wpisie.

Stosujecie peelingi? Jak często?

Pozdrawiam Ola 

2 komentarze:

Copyright © 2014 Do herbaty i nie tylko , Blogger