Pomada do ciała z masłem kakaowym Hagi


Jak już wspominałam w ostatnim wpisie dzisiaj opowiem Wam o pomadzie do ciała, która z łatwością zabierzecie ze sobą do torebki.

Już na początku zaznaczę, że kompletnie nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po tym produkcie. No bo kto słyszał o pomadzie do ciała? Ja nie. Kiedy tylko odkręciłam zakrętkę uniósł się piękny, kakaowy zapach, jest naprawdę kojący, taki bardzo delikatny.

Do jego mocnych stron z pewnością należy głębokie nawilżenie i ochrona naskórka. Szczególnie moje nogi po zaaplikowaniu pomady są bardzo dobrze odżywione.

Co ciekawe pomada ma postać sztyftu, dzięki czemu aplikacja jest jeszcze prostsza i przyjemniejsza. Nie brudzę rąk, dlatego używać mogę jej w dowolnym miejscu, a nie tylko w łazience.

A dodatkowo dzięki poręcznemu opakowaniu możemy ją mieć zawsze przy sobie. Oprócz masła kakaowego w pomadzie znajdziemy także masło shea, wosk candedilla, a nawet olej ze słodkich migdałów, które tworzy cieniutką warstewką ochroną dla skóry. Pomada świetnie natłuszcza, ujędrnia i modeluję sylwetkę.

W okresie letnim nasza skóra jest szczególnie narażona na przesuszenie, po przez częste kąpiele wodne, dlatego pomada sprawdzi się idealnie. Odpowiednio natłuści, oraz nawilży popękana skórę.

Kosmetyk jest w pełni wegański, tak więc moi drodzy, czego chcieć więcej?

Pozdrawiam Milka

20 komentarzy:

  1. Nie słyszałam wcześniej o tym kosmetyku. Wygląda na naprawdę ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam produktu ani za bardzo nie kojarzę firmy. Nie używam sztyftów ani dezodorantów, wolę kosmetyki tego typu w kulce. niemniej zaciekawiłaś mnie .

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam już balsamy do ciała w formie sztyftu, jest co ciekawa odmiana a ta marka ma fajne kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne małe i poręczne opakowanie to już duży plus tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomada do ciała? Pierwsze słysze. Zaciekawiłaś mnie tym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się to spodobało, bo nienawidzę mieć tłustych dłoni od balsamów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie słyszałam o pomadzie do ciała. Czego to teraz firmy nie wymyślą ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomada do ciała, cóż to za wynalazek! Pierwszy raz się spotykam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o takim kosmetyku. Pomada. Ogólnie rzadko sięgam po kosmetyki w sztyfcie

    OdpowiedzUsuń
  10. Jesteśmy ciekawe zapachu :) Jest to dla nas nowość!

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacyjna forma kosmetyku do ciała :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie miałam kosmetyku o takiej nazwie, jestem ciekawa jak u mnie by się spisał. Z marką także nie miałam styczności

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwsze słyszę o takim produkcie, zaciekawiłaś mnie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie słyszałam o pomadzie do ciała i bardzo jestem ciekawa, jak ona wygląda. To dla mnie całkowita nowość.

    OdpowiedzUsuń
  15. Po pierwsze jest veganski, po drugie jest dobry a więc biorę go.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajny pomysł na kosmetyk :) O pomadzie do ciała, jeszcze nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ciekawy produkt i to bardzo, muszę się z nim zapoznać

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa forma aplikacji, może się skuszę. Najpierw jednak muszę pozużywać zapasy. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. O pomadzie do ciała jeszcze nie słyszałam, ale brzmi ciekawie. Chciałabym wypróbować taką formę kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do herbaty i nie tylko , Blogger