Wiosenne odchudzanie


Nie ukrywam, ze wiosna to moja ulubiona pora roku. Przyroda budzi się do życia, a w raz z nią i ludzie. Na twarzach częściej pojawia się uśmiech. Dni są też dłuższe, co dla osoby muszącej wstawać wcześniej, a wracać późno jest zbawianiem :)  

Powszechnie panuje takie bardzo głupie przekonanie, że trzeba chudnąć szybko i dużo. To nieprawda. Taka dieta to najprostsza droga do nabawienia się szybkiego efektu jo-jo. 

Drugi mit związany z odchudzaniem dotyczy alkoholu, który podobno jest sojusznikiem w chudnięciu. Jest kompletnie na odwrót. Oczywiście, że przy alkoholu lepiej się spożywa posiłki, ale gorzej trawi. Takie połączenia to naprawdę ogromna praca dla naszej wątroby. 

Kolejnym mitem wartym obalenia jest pora ostatniego posiłku. Zalecenie jest, by nie jeść już po godzinie osiemnastej. Oczywiście nie jest to złe jeżeli chodzimy spać o dziesiątej. Jednak jeśli chodzimy spać później, to ta pora się przesuwa. Ostatni posiłek co najmniej 4 godziny przed snem. 

I oczywiście dużo ruchu. Można zacząć od krótkich spacerów, wysiadania jeden przystanek wcześniej :) O dobrym nawodnieniu organizmu już nie wspomnę. 


Trzymajcie się ciepło,
Milka

2 komentarze:

  1. Pierwsze słyszę, by alkohol był sojusznikiem w odchudzaniu - od zawsze mówiono mi właśnie, że jest dokładnie na odwrót ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do herbaty i nie tylko , Blogger