Resortowe Togi

Resortowe Togi


„Resortowe togi” przedstawiają funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego, wskazują na jego historyczne uwikłanie i rolę jaką odegrał w sporze konstytucyjnym trwającym od 2015 roku.

Obok Trybunału Maciej Marosz sportretował także Sąd Najwyższy, Krajową Radę Sądownictwa oraz instytucję Rzecznika Praw Obywatelskich. Przeprowadzona w książce diagnoza wymiaru sprawiedliwości potwierdza konieczność wprowadzenia gruntownych zmian zasad jego funkcjonowania. Wskazuje na nieodzowność nie tylko zmian systemowych ale także wymiany całych składów instytucji prawnych państwa. Pozostawienie na szczytach władzy sądowniczej osób zdegenerowanych moralnie, skończyłoby się jedynie dalszym replikowaniem się takich kadr.

Maciej Marosz to polski dziennikarz śledczy, którego specjalnością są tematy powiązane z polityką oraz historią PRL. Jest członkiem redakcji i stałym współpracownikiem "Gazety Polskiej”. Jego teksty znaleźć można również w "Gazecie Polskiej Codziennie", na portalu Niezależna.pl oraz w mediach pokrewnych. Swoją karierę autor rozpoczynał w magazynie pod tytułem "Młody Technik". 



Autor znany jest również jako współautor publikacji z cyklu "Resortowe dzieci". Cykl książek i artykułów napisanych wspólnie z dziennikarką Dorotą Kanią oraz historykiem i politologiem Jerzym Targalskim wywołał sporo kontrowersji i jest jednym z najszerzej omawianych w świecie mediów oraz polityki. 

To prawdziwy kopniak literatury faktu. Autor podkreślał, iż książka miała za zadanie ukazać prawdziwe korzenie elit prawniczych, które dziś pouczają, czym jest praworządność w demokratycznym państwie prawa. 
Książki z pewnością nie można zaliczyć do repetytorium historycznego, nawet jeśli znajdziemy w niej wieloma przypisów i indeksów nazwisk. Jest napisana typowo dla literatury publicystycznej co nadaje lekkości i czyta się ją błyskawicznie. Myślę, że można ją czytać zarówno w partiach jak i cięgiem, od deski do deski.
Sama wcześniej nie interesowałam się historią ikon III RP i ta książka była dla mnie szokiem. To z jednej strony przykre doświadczenie i pewnego rodzaju większe zwątpienie w dzisiejszy kraj. Zdecydowanie polecam każdemu przyszłemu oraz prawnym prawnikom.



Copyright © 2014 Do herbaty i nie tylko , Blogger