Przepis na udany dzień!

Cześć, dzisiaj nietypowo bo ani ja, ani Ania nie jest autorką wpisu tylko Michał. Miło mi Cię poznać czytelniku. Postanowiliśmy wymienić się gościnnie wpisami, aby nieco podkręcić atmosferę na obydwu blogach. Zanim przejdę do sedna dzisiejszego tematu to chciałbym podziękować Ani za możliwość zaistnienia na łamach Jej bloga. Michał - autor Słowo z obrazka.

Jak zauważyłem Ania systematycznie docenia produkty, których tak naprawdę nie zawsze jesteśmy w stanie dostrzec na sklepowych półkach. A ja dzisiaj pokażę Wam cudowny przepis ... na udany dzień.

Zacznijmy od przygotowania listy potrzebnych Nam składników, w pierwszej kolejności będziemy potrzebować:
  • kilogram uśmiechu,
  • szklankę wyrozumiałości,

Rozpoczynamy od obudzenia się, paradoksalnie te pierwsze chwile z otwartymi oczyma zadecydują w większości przypadków o tym jak będzie wyglądał Twój dzień. Albo będzie jednym ze szczęśliwszych jakie przeżyjesz, albo będzie zwykły-szary.

Niektórzy będą mieli to szczęście obudzić się muskani ciepłymi promykami Słońca prosto na policzkach. Już w tej chwili powinieneś drogi czytelniku-uśmiechnąć się. Tak bez powodu - to idealna zaliczka na to, aby Twój dzień był jednym z tych lepszych.

Skoro jesteś jeszcze w łóżku w pozycji pół-leżącej pół-siedzącej- przeciągnij się i z uśmiechem zejdź z łóżka. Tutaj co prawda nie ma żadnych nad wyraz skomplikowanych procesów- ale żeby nie zapeszać to prawą nogę postaw na podłodze jaką pierwsza.

Jeśli masz taką możliwość - otwórz okno i zrób 10 głębokich wdechów. Pozwól się nieść wiosennemu powietrzu i zapachom kwiatów. Jeśli masz szczęście - usłyszysz także śpiew ptaków.

Warto abyś także w miarę swoich możliwości wykonał jedno proste ćwiczenie, może to być 10 pajacyków, 10 pompek albo brzuszków. Ta liczba wydaje się być śmieszna, ale gwarantuję Ci - chodzi o pobudzenie krążenia krwi w organizmie.

Następnie jak wiadomo udaj się do porannej toalety, ale zaraz po tym masz kolejną szansę na uczynienie tego dnia wyjątkowym oraz pamiętnym. Domyślasz się co mam na myśli ?- Tak jest, to właśnie śniadanie. Jeśli mieszkasz z rodziną to jeszcze lepiej. Obdarz każdego z domowników serdecznym uśmiechem, albo pełnym optymizmu sformułowaniem:
Dobrze, że jesteś
To naprawdę nic szczególnego, a rozpala w sercu niebywałą radość i wypełnia ciepłem. Po wspólnym posiłku jeśli się uczysz to idź do szkoły, a jeśli pracujesz to do swojego miejsca pracy. Naprawdę, to że masz obowiązki wcale nie oznacza, że ten dzień nie może być bardzo udanym. Pamiętaj jednak o kilku zasadach:
  • Bądź miły i uprzejmy.
  • Dużo się uśmiechaj. - i tutaj taka mała złota myśl, której nauczyłem się w szkole :
  • Uśmiech podbija serca i umysły. Jest też zaraźliwy.
  • Myśl pozytywnie i nie staraj się szukać dziury w całym.Nie daj się sprowokować.Pamiętaj, że nawet stresujące sytuacje można obrócić w żart, korzystaj z tego gdy zajdzie taka potrzeba.

Jeszcze jedna zasada rodem z savoir vivre. 
Jak nie wiesz jak się zachować, to zachowuj się tak jakbyś chciał, żeby inni zachowywali się w stosunku do Ciebie.


Ok, tę porę dnia mamy z głowy. Wracając ze szkoły czy pracy wiem że jesteś zmęczony bo sam się uczę i zdaję sobie z tego sprawę. Ale jeśli zauważysz możliwość ustąpienia miejsca osobie starszej czy schorowanej - nie wahaj się, to naprawdę niewielki gest a potrafi czynić cuda.

Przyjeżdżając czy przychodząc do domu, koniecznie coś zjedz. Musisz mieć przecież energię na resztę dnia. Teraz do naszego przepisu na udany dzień dosypiemy dawkę wiedzy. Żyjemy w dobie Internetu smartfonów, tabletów i wszelkich urządzeń elektronicznych. Skorzystaj z tego - w Internecie jest pełno materiałów które mniej lub bardziej mogą uczynić Cię bardziej poradnym człowiekiem.

Zarówno filmy na YouTube czy ebooki a nawet krótkie artykuły na portalach internetowych - to wszystko niesie ze sobą jakąś wiedzę. Dzisiaj może nie być Ci ona koniecznie potrzebna, ale nie wiesz w jakiej sytuacji się znajdziesz za rok dwa czy pięć lat.
Wiele osób które znam woli czytać tradycyjne książki, sam z resztą do nich należę. Pomimo tego, że ważą troszkę więcej niż smartfon który pomieści ich tysiące to jednak wolałbym mieć wszystko na papierze.

Został nam wieczór. I teraz uwaga - to jest czas na rozdysponowanie według własnych preferencji. Pamiętaj jednak, że znacznie lepiej jest poddać się jakiejś integracji w grupie czy nawet wyjść z domu z ukochaną osobą aniżeli oddać się leżeniu przed TV i poznawaniu nowych przygód gimnazjalistów ze szkoły, czy choćby tego co nowego w Grabinie. 
Czas spędzony w towarzystwie nigdy nie będzie straconym - możesz nie tylko utrzymać relacje z innymi, ale także nawet nieświadomie udoskonalać swoje kompetencje miękkie. 
Mam nadzieję, że przepis wypali, kto wie - może to właśnie jutrzejsza data po przeczytaniu tego wpisu zapisze Ci się w pamięci na długi czas. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć tego i sobie i Wam. 

Dziękuję Ci, że dotrwałeś aż do końca. Było mi bardzo miło móc gościnnie wystąpić na łamach Do herbaty i nie tylko. Mam nadzieję, że zajrzysz także na mój własny blog, który znajdziesz pod tym linkiem.

8 komentarzy:

  1. Bardzo, bardzo pozytywny wpis :) Rzeczywiście z takim nastawieniem żaden dzień nie może być zły. Zwłaszcza poniedziałek ;) Dziękuję i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedna z moich zasad: wstawaj prawą nogą :) Działa od lat!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja praktykuję codziennie rano i wieczorem tak zwany "5 min journal" - zapisuję rano kilka rzeczy za które jestem wdzięczny życiu, zapisuję 2-3 rzeczy, które dziś wiem, że się wydarzą lub które muszę zrobić, a dzięki którym to rzeczom mój dzień będzie super. Wieczorem wypisuję te wydarzenia z dnia dzisiejszego, które były super. Tu się nie ograniczam. Tu wypisują ile się da. Jeśli mam też jakąś refleksję co można by było tego dnia poprawić, to też to zapisuje. I tak codziennie. Taka praktyka pozwala dostrzegać te małe szczęścia, które normalnie nam umykają.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja od kilku miesięcy rano, zaraz po wstaniu, robię jedną dobrą rzecz: nie dopalam od razu komputera. To naprawdę działa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bez pozytywnego nastawienia od ujrzenia pierwszego do ostaniego promyku słońca nic nie zdziałamy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. BEZNADZIEJNA TEMATYKA. JEŚLI KTOŚ CHCE BYĆ SZCZĘŚLIWY TO JEST. PLUS DO TEGO OKROPNIE NAPISANY TEKST. JA NIE WIEM KTO TO PISAŁ. JAKAŚ CIEMNOTA. USUŃ TEGO BLOGA. WGL MASZ BEZSENSU POSTY. PEWNIE SAMA ODŚWIEŻAJĄC MILION RAZY NABIŁAŚ TYLE WYŚ. ŻAŁOSNE

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do herbaty i nie tylko , Blogger