Herbata z czarna porzeczka i mirabelką




W ostatnim czasie własnie ta herbata stała się moja ulubioną. Jak dla mnie ma bardzo delikatny i swój fantastyczny smak. Smakuje tak samo dobrze na zimno jak i na ciepło. Co ciekawe wcale nie jest droga. Co jeszcze w niej lubię? 


Czarne porzeczki są jednymi z bogatszych w witaminę C owoców leśnych. Zawierają również substancje, które hamują powstawanie w organizmie toksycznych związków prowadzących do chorób nowotworowych oraz spowalniają proces starzenia się. 

Co ciekawe Mirabelka rośnie w całej Polsce (również dziko). Nawet w parku obok mnie. Jest źródłem witamin C, A, E, K i B6. Zawiera również wapń, potas, żelazo, fosfor, magnez oraz błonnik. 


Sama herbata jest bardzo fajnie zapakowana. Każda torebeczka ma swoją kopertę. Koszt herbaty to ok. 4 zł - dla mnie warto. Oczywiście wiadomo, że herbata nie ma takich właściwości jak świeży owoc. 

Pozdrawiam

10 komentarzy:

  1. O tak chętnie bym wypiła taką Pyszność. Uwielbiam Irving.

    OdpowiedzUsuń
  2. spróbuję, chociaż oduczyłam się pić herbaty w torebkach i wolę liściaste - nie, nie jestę hipsterę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie wolę naturalne napary niż czarne herbaty z aromatem

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mam swojej ulubionej herbaty, ale najczęściej chyba sięgam po zielone :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem w stanie wyobrazić sobie ten cudowny aromat :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A do goracej herbaty lozko, kocyk i ksiazka. Pozdrawiam. Sylwia z Time For Spain

    OdpowiedzUsuń
  7. O, nigdy jej nie widziałam, będę szukać

    OdpowiedzUsuń
  8. Napewno wypróbuje, uwielbiam smakowe herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię takie smakowe herbatki:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie piłam, ale na pewno przy najbliżej okazji wypróbuje :*

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do herbaty i nie tylko , Blogger