Nike, 5th Element Woman


Nie wiem jak Wy, ale na nie wyobrażam sobie wyjść bez dezodorantu z domu. To coś, co każda z nas zawsze powinna mieć w torebce.



Prawda jest taka, że człowiek po kilku godzinach harowki, w różnych warunkach, po prostu przestaje tak ładnie pachnieć jak było to tuż przed wyjściem spod prysznica.

Nike 5th Element Woman to owocowo-kwiatowy zapach dla młodych, niezależnych kobiet. Nuty truskawek, malin i mandarynek zmieszane z jaśminem, różą i lilią – odzwierciedlają romantyczną duszę kobiety. Ich przełamanie aromatem paczuli i piżma wyzwala w kobiecie wolność i chęć do walki.


Osobiście używam tego dezodorantu jako moje odświeżacza po wf, między zajęciami, przed i w trakcie pracy. Chcę zabić wszystkie nieprzyjemne zapachy jakie wydziela moje ciało. Nie wyobrażam sobie, aby ktoś mi powiedział, że czuć ode mnie nieprzyjemny zapach.

Wszystko zamknięte jest w areozolu, dzięki czemu aplikacja zajmuje nam kilka sekund. 

Zdecydowanie polecam Wam ten model, bo bardzo ładnie pachnie i zatrzymuje pot.

Pamiętajcie moje drogie, dbajcie o siebie!

Pozdrawiam Ania

20 komentarzy:

  1. Ładny zapach i skuteczność bardzo mocno mnie zachęcają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też właśnie dezodorantów używam jako takich odświeżaczy. Zdecydowanie na co dzień wolę te w kulce lub sztyfcie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja aktualnie stawiam na naturalne i bezpieczne dezodoranty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazwyczaj wolę dezodoranty w kulce. I to najlepiej bezzapachowe, żeby się nie gryzły z perfumami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zatrzymuje pot to super. Nie zawsze to co piszą to prawda. Fajnie ze z nim jest inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie wystarczy użycie dezodorantu raz, więc nie noszę go w torebce;) wybieram kulkę, bo niemal każdy w areozolu mnie uczula ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam dezodorant, osobiście używam tego z Garniera, ale nie mam nic preciwko testą innego dezodorantu. Bardzo lubię ich zapach, a dzięki nim czuję się czystrza.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja częściej sięgamy po antyperspiranty, dzięki nim się tak nie pocę, ale to głównie latem bo teraz nie mam z tym problemu

    OdpowiedzUsuń
  9. Osobiście nie używam tego typu dezodorantów. Antyperspirant + zapach w mgiełce w ciągu dnia się sprawdza w 100%.

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie obecnie króluje Nivea w sztyfcie i najlepiej się u mnie właśnie ten produkt sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze że się sprawdza, ja uwielbiam dezodoranty Dove są super skuteczne dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja obecnie używam z Nivei jakoś tak mi podpasował a ze względu na ciążę inne zapachy nie podchodzą mi :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapisuję sobie i kupię przy najbliższej okazji.

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba nawet jeszcze nie spotkałam się z aerozolami NIKE. Miałam kiedyś wodę toaletową i miło wspominam. Koniecznie muszę poznać ten dezodorant :)

    OdpowiedzUsuń
  15. w takim razie muszę koiecznie spóbować

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używam takich w spreyu, jestem zwolenniczką tych w kulkach, ale wiem że dużo osób używa też takich, dla mnie są za słabe ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. dezodorant to podstawa o każdej porze roku. tego jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  18. Bez dezodorantu nie przejdzie u mnie żaden trening. No może poza pływaniem ;) Tego zapachu jeszcze nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam tego zapachu, ale przyznaję, że skutecznością mnie kupił :) Na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie mam przekonania do takich chemicznych dezodorantów. Wolę takie naturalne :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do herbaty i nie tylko , Blogger